As-Salam
Współpraca
Patronat medialny


Konferencja
„Arabskie Przebudzenie: źródła, szanse, zagrożenia”


XI Dzień Islamu
w Kościele katolickim
w Polsce - Kraków


II Wrocławska Konwencja
na Rzecz Dialogu
Międzyreligijnego
 
 

I Międzynarodowa 
Konferencja 
"Saidism in the XXI Century"

Spis treści nr 2 (33) 2015/1437

{phocagallery view=category|categoryid=1|imageid=31}

Aktualności

4 Malcolm X, Egipt i świetność islamu. Wkład islamu w walkę o wolność. Nieopowiedziana historia – Saleem Muhammad

„Wczoraj w nocy wróciłem do Kairu... zawsze, kiedy tu wracam, mam nadzieję, że poznam imiona i pochodzenie tych wszystkich osób, które wyznają prawdziwy islam. Wiem, że może to zająć sporo czasu, jednak wartościowe rzeczy są zazwyczaj właśnie czasochłonne... Dzięki Bożemu błogosławieństwu zmierzam naprzód i rozwijam się. Organizacja Jedności Afroamerykańskiej ma teraz swoją filię w Kairze” (Malcolm X do OAAU: Kair, Egipt, 9 sierpnia 1964).

Z walizkami i kamerą w ręku z lotniska Kennedy’ego Malcolm X wyruszył, aby rzucić wyzwanie amerykańskiej polityce zagranicznej 6 tys. mil dalej. Poleciał do Kairu, aby uczestniczyć w zorganizowanym tam szczycie Organizacji Jedności Afrykańskiej (ang. Organization of African Unity – OAU). Zanim powróci do Nowego Jorku, jego aktówka pełna będzie plików i notatek ze szczegółowym opisem oraz podsumowaniem ostatnich pięciu miesięcy fascynujących zmian politycznych oraz osobistego duchowego rozwoju.

6 Zbrodnia kolonialna w Dniu Zwycięstwa – Bruno Drwęski

W czasie, kiedy na Starym Kontynencie świętowano Dzień Zwycięstwa nad hitleryzmem i faszyzmem, 8 maja 1945 roku w Algierii doszło do wydarzeń, które każą poważnie zastanowić się nad rzekomą wyższością cywilizacyjną Europy oraz nad tzw. europejskimi wartościami, szczególnie w kontekście tej daty, jak również wobec reakcji na obecną sytuację nazywaną eufemistycznie „kryzysem imigracyjnym”. O mało znanej, przemilczanej historii pisze z Francji prof. Bruno Drwęski.

9 Notatki antyrasistowskie

„Bo oni się nie asymilują” – Marcin Starnawski

Na temat obecnego kryzysu humanitarno-moralnego, spowodowanego panicznym lękiem części Europejczyków wobec uchodźców z Bliskiego Wschodu i Afryki, napisano już bardzo wiele. Argumentowano na „tak” i na „nie” w odpowiedzi na pytanie „Czy stać nas?” – finansowo, politycznie, mentalnie – na przyjęcie lub nieprzyjęcie uciekinierów z krajów dotkniętych wojnami i ekstremizmem.

Podnoszono głosy za solidarnym współdziałaniem w niesieniu pomocy z tymi państwami zachodnimi, które nie uchyliły się przed problemem; wyrażano też oburzenie na „wymuszanie” przez „Zachód” otwarcia się biedniejszych krajów Unii Europejskiej. Pieczołowicie dokonuje się też rozróżnienia na uchodźców (zmuszonych emigrować) i migrantów zarobkowych (rzekomo migrujących dobrowolnie) – tak jakby ucieczka przed wojną i przemocą nie miała komponentu ekonomiczno-bytowego, a emigracja zarobkowa zawsze była radosnym wyborem – celem określenia kategorii osób godnych i niegodnych pomocy. Nawet, jeśli pominąć indywidualne (w Internecie) i zbiorowe (na ulicach) popisy nienawiści religijnej, rasizmu i umysłowości ludobójczo-sadystycznej, argumentacyjna kreatywność uczestników dyskusji prywatnych i publicznych, zwłaszcza osób przeciwnych przyjmowaniu uchodźców do Polski, czy w ogóle do Europy, wydaje się niemal nieograniczona. Wśród takich głosów niczym mantra powraca domniemanie czy wręcz twierdzenie o nieprzystawalności kulturowej sprowadzone do przekonania, że „oni się nie asymilują” do europejskiego modelu społeczno-kulturowego. O co właściwie chodzi?

Temat Numeru

Charlie Hebdo: „wolność słowa” a widmo nowych pogromów w Europie?

Islam i muzułmanie w obliczu współczesnych ekstremizmów europejskich

Jak to zostało przedstawione we wstępie do niniejszego wydania „As-Salam”, wydarzenia z Paryża w styczniu bieżącego roku należy rozpatrywać jako niezwykle ważne, wykraczające poza warstwę czysto „incydentalną”. Ich istotność ujawnia się w drodze refleksji i analiz przeprowadzonych z zachowaniem odpowiedniego dystansu, po upływie określonego czasu. Należy je umieścić w odpowiednim kontekście. Jednym z nich jest pojawienie się monstrum zwanego ISIL/DAESZ, ujawniającego istnienie ideologii „dżihadystowskiej” (termin ten umieszczamy w cudzysłowie, bo choć nigdy wcześniej nie stosowaliśmy go na naszych łamach, nie zgadzaliśmy się z nim, to jednak obecnie nie można go pomijać jako narzędzia, za pomocą którego szaleni propagandziści o trudnych do rozpoznania motywacjach odwołują się do islamu, sumienia muzułmanów – szczególnie tych żyjących jako mniejszość w Europie i na Zachodzie; jednocześnie jednak zdecydowanie krytykujemy stosowanie go w „metodologicznym”, historycznym, naukowym sensie, jako elementu definicji islamu lub jako wywodzącego się z obrębu prawoznawstwa i prawodawstwa muzułmańskiego; krótko mówiąc: dżihad nie ma niczego wspólnego z „dżihadyzmem”!).

Ale należy też wspomnieć o znacznie chyba ważniejszym układzie odniesienia, w którym stawką jest prawdopodobnie przyszłość Europy jako takiej, a na pewno kwestia jej tożsamości i perspektywy jej różnorodności, otwartości, pluralizmu (wielokulturowości). Z tego względu chcielibyśmy jednocześnie bronić zasadności wyboru tak problematycznych, ale wymownych, motywów graficznych okładki naszego czasopisma w tym numerze. Mamy tu oczywiście na uwadze dramat uchodźców, który rozgrywa się jako ponura konsekwencja powodzenia polityki „państwa islamskiego” w Syrii i Iraku – od dwóch lat dotykający poszczególne kraje położone w obrębie oraz bliskim sąsiedztwie Półwyspu Arabskiego i Bliskiego Wschodu, a przede wszystkim Turcji, zaś obecnie zbliżający się do Europy. Szybko w tym kontekście okazało się, że nie chodzi tu tylko o zagadnienie „muzułmańskiej wojny domowej”, z którą Europejczycy mogą próbować zmierzyć się wyłącznie z litości, łaski, ewentualnie poczucia humanitarnego obowiązku (nikt nie śmiałby próbować argumentować na jego temat w kategoriach sprawiedliwości, praw, dóbr, rozwoju indywidualnego i społecznego, powinności deontologicznych w skali globalnej, międzynarodowej, światowej). Częścią tego problemu jest fakt, że bardzo szybko zaczęła topnieć liczba tych, którzy byliby w stanie traktować uchodźców nawet w ten sposób. Jakie demony obudziły się w ramach tych procesów – tym zajmujemy się w poniższych tekstach składających się na Temat Numeru niniejszego wydania „As-Salam”. Nie dotyczy on bezpośrednio kwestii uchodźców, przedstawia jednak „otoczenie” kulturowe, polityczne, społeczne, ekonomiczne, ideologiczne, w którym – w związku z pojawieniem się fali uciekinierów z regionów dotkniętych wojnami, rzeziami i towarzyszącą im dewastacją cywilizacyjną – mogły zostać sformułowane przerażające, mroczne argumenty na temat zagłady, nowego Holocaustu czekającego w Europie uchodźców arabsko-muzułmańskich (w przypadku tych chrześcijańskich jest inaczej) zamiast zachłannie pożądanego rzekomo przez nich „socjalu” bogatych, prężnych, żywotnych kulturowo, zdrowych, innowacyjnych społeczeństw i gospodarek Północy. „Socjal” versus Holocaust – czy tylko taka alternatywa jest dostępna i uprawniona?

12 Z wyspy Utøya do Paryża. Anatomia podwójnych standardów – Darryl Barthe

20 Mapa ataków na francuskich muzułmanów tuż po masakrze w redakcji tygodnika „Charlie Hebdo”

22 Dlaczego atak na „Charlie Hebdo” nie miał nic wspólnego z islamem – Mark LeVine

24 Opinie – Jocelyne Cesari, Tariq Modood

Świat islamu

25 Szlakiem zabytkowych chińskich meczetów – Sheila Blair, Jonatham Bloom, Nancy Steinhardt

Z krajem, do opisania którego używa się zazwyczaj dużych liczb, związana jest niewielka, okrągła liczba, która przykuła naszą uwagę: 100. Wyraża ona przybliżoną liczbę meczetów wybudowanych przed 1700 rokiem, które wedle szacunków zachowały się spośród ok. 30 tys. meczetów w centralnych i północnych Chinach, tj. na obszarze większym od Teksasu czy Francji. Ruszyliśmy w drogę – podróżowaliśmy autostradą i drogami prowincjonalnymi w poszukiwaniu najstarszych i najmniej znanych spośród nich.

Cywilizacja

28 Muzułmanie na Sycylii – Marcin Pierzchała

Choć dzieje obecności islamu w historii Włoch, a zwłaszcza na Sycylii, nie są tak powszechne w świadomości społecznej, jak historia muzułmańskiego dziedzictwa hiszpańskiej Al-Andalus, to także i w tym przypadku warto zwrócić uwagę na bogatą spuściznę kulturową jaką po sobie pozostawili wyznawcy islamu.

Islam w Polsce

32 Baśnie Tysiąca i Jednej Twarzy. Zwalczanie uprzedzeń edukacją – Kazimierz Łysiak

Mowa nienawiści to problem, który w Polsce rzadko jest poruszany. Tymczasem jej przejawy możemy spotkać prawie na każdym kroku, czy to przy zasłyszeniu z pozoru nieszkodliwego dowcipu, czy to przy zaobserwowaniu przejawów dyskryminacji rasowej w miejscach pracy. Odpowiedzią na ten palący problem są różnego rodzaju akcje społeczne, m.in. kampania organizowana przez Centrum Edukacji Obywatelskiej pt. „Nienawiść. Jestem przeciw”.

Grupa uczniów z LO im. Bolesława Prusa w Warszawie, postanowiła dołączyć do owego projektu, ale zdecydowali się na ujęcie tematu z nietypowej strony. Z uwagi na rosnące napięcia na Bliskim Wschodzie, coraz częściej można spotkać się w mediach czy w Internecie z przypisywaniem każdemu wyznawcy islamu terroryzmu lub po prostu traktowaniem go z nieufnością. Wynika to głównie z braku wiedzy i uleganiu stereotypom. Część uczniów klasy 2a na czele z Matyldą Gurne, wpadła na pomysł, że najlepszą metodą zwalczania islamofobicznych zachowań, byłoby nic innego, jak przybliżenie swoim kolegom i koleżankom ze szkoły bogactwa kultury krajów muzułmańskiego kręgu kulturowego.

33 „Islam moim drogowskazem”. Relacja z XXIX Zjazdu Polskich Muzułmanów – Paweł Jakub Dudek

Kilka miesięcy temu zakończył się XXIX Zjazd Polskich Muzułmanów (24–26.07 w Przesiece), którego hasło przewodnie brzmiało: „Islam moim drogowskazem!”. W jednym z najpiękniejszych regionów Polski – Karkonoszach – gościło ponad 250 wyznawców islamu ze wszystkich zakątków kraju, a także z zagranicy.

Zazwyczaj w życiu człowiek kieruje się obranym przez siebie systemem wartości. Można sądzić, że każdy z nas ma jasno określone zasady, przez pryzmat których postrzega otaczającą go rzeczywistość. Jednak dzisiaj, gdy na świecie zachodzą tak gwałtowne zmiany wydaje się, że niemożliwym jest stosowanie systemu „zero-jedynkowego” przy ocenie ich prawidłowości czy naganności w moralnym kontekście. Współczesny człowiek przytłaczany zalewem informacji tak naprawdę zdaje się tracić rozeznanie, gdzie leży granica między dobrem a złem. Organizatorzy XXIX Zjazdu Polskich Muzułmanów starali się przypomnieć, co jest drogowskazem dla muzułmanina.

Media

33 Rosja: festiwal filmowy w Kazaniu

W dniach 5–11 września w stolicy Tatarstanu (Rosja) odbył się XI Kazański Międzynarodowy Festiwal Muzułmańskiego Kina. W ciągu siedmiu dni zaprezentowano około 150 filmów z 53 krajów świata. Festiwal odwiedziło ponad 20 tys. widzów.

Strawa dla ducha

34 Z kamerą wśród stworzeń – Tomasz Imran Stefaniuk

W niewielkim, „osiedlowym” meczecie, w oczekiwaniu na modlitwę piątkową siedzi młody chłopak; zastanawia się. Coś poszło nie tak, więc przez chwilę niczego nie robi. Powstrzymuje się od działania, bo wie, że to lepsze niż złe, niewłaściwe działanie. Lepiej skończyć coś robić – zwłaszcza jeżeli dotyczy to religii – niż kontynuować to bez dobrej intencji lub też, co gorsza, z nieodpowiednią, nieakceptowaną intencją. Dobra intencja jest wtedy, gdy robi się coś tylko dla Boga; i kiedy się wie, że On człowieka widzi, nawet jeśli człowiek Go nie widzi. Z kolei zła intencja to robić coś na pokaz, dla ludzi. Albo na przykład dla samego siebie, dla własnej nafs; powiedzmy po to, aby przez chwilę lepiej się poczuć. Stwórca akceptuje tylko takie czyny, które same z siebie są dobre, a ponadto poprzedziła je dobra intencja. Tylko to stanowi „walutę” w Dniu Sądu, i tylko takie czyny mogą za kimś świadczyć; reszta zostanie odrzucona.

 
Najnowszy numer

Biblioteka AS-SALAM
Wydanie specjalne

Sprzedaż
„As-Salam” jest dostępne w ogólnopolskiej sprzedaży w wybranych salonach prasowych EMPIK oraz RUCH, a także drogą wysyłkową.
Wydawca

logo_ligii

Instytut Studiów nad Islamem